o czym by tu…
Dawno mnie tutaj nie było, ale chyba nikt nie tęsknił – napisał patrząc na statystyki strony.
Pewnie chcecie wiedzieć co u mnie? Powiedziałbym Wam, ale nie mogę, bo dzieje się dużo, może nawet za dużo. Ważne, że pozytywnych rzeczy jest więcej niż tych negatywnych. To motywuje do dalszej pracy w ogóle i pracy nad sobą. A ja lubię pracować, zwłaszcza w mojej obecnej firmie, dużo się tutaj dzieje, za wiele rzeczy jestem odpowiedzialny, więc tym bardziej się cieszę, że tutaj jestem. Dobrze było odejść ze starej firmy, z korporacji, do małej firmy, złożonej głównie z młodych ludzi, którzy są dla Ciebie życzliwi i nie tylko wymagają, ale również dają.
Święta za pasem, a my już od dawna mamy wszystko przygotowane, co bardzo cieszy, bo strasznie nie chciałbym się obijać o tych wszystkich ludzi, którzy zapomnieli, że zakupów na święta nie robi się dzień przed :/ No, ale tutaj trzeba by było zacząć myśleć, a nie wszystkim to wychodzi dobrze
Ostatnio, jeżdżąc samochodem, zauważyłem, że światła w Polsce są kompletnie nie zsynchronizowane. Co jest strasznie irytujące, bo przez to trzeba stawać na każdych światłach i generują się dzięki temu gigantyczne korki… A przecież można by było to tak łatwo rozwiązać, ale znowu, nie ma ludzi, którzy potrafią myśleć. Albo takich, którzy potrafią myśleć nie tylko o pieniądzach… Bo pieniądze nie są w życiu najważniejsze. Ot co!
No i jeszcze jedno, najważniejsze! Kto wymyśla trendy? Tzn. te wszystkie popularne rzeczy, takie jak durne polskie komedie, hity, które lecą w radio na okrągło (w pracy, niestety, zazwyczaj jest włączona ESKA, w której przez cały dzień w dzień, odkąd tutaj pracuję, są puszczane te same utwory!, 5 numerów w kółko przez cały dzień!!!!!), trendy w modzie (gdzie Ci mężczyźni?! Ci ubrani jak mężczyźni, a nie jak kobiety…). Czemu wmawia się nam, że to jest super-cool, skoro większość, jeśli nie wszyscy moi znajomi uważają, że to chłam?! Kto jest tą grupą badawczą, która determinuje to w jaki sposób i jakie produkty są promowane?! Chcę ich poznać, chociaż nie wiem, czy to możliwe, bo nie wierzę, żeby ludzie, aż tak nie mieli gustu… No, ale jak to mówią: “gust jak dupa, każdy ma swoją”…
No, ale o mnie już wystarczy. Jeszcze tylko 2 godzinki w pracy i jadę do domu!
Wesołych Świąt!!!
Posłuchajcie dobrej muzyki przed świętami:
Posted on 22 Grudzień 2011, in blog, muzyka. Bookmark the permalink. 2 komentarzy.
podoba mi się tu… chyba będę częściej zaglądać:)
Wszystkiego dobrego na święta!
Bardzo się cieszę i zapraszam częściej!